Maga Yoga

Maga Yoga

środa, 13 maja 2015

Nów maj owy

Uczę się relacji
Znów
Nów
Uff

Jak linoskoczek,
Odkrywam, że to co kiedyś wydawało się doskonałym balansowaniem na linie,
Było chodzeniem po ziemi, bo lina narysowana na piasku była,
Zmyła.

Wybaczam sobie niewidzenie.
Skąd mogłam wiedzieć, 
Skoro na nosie miałam różowe okulary?
Wtedy pomocne,
Jakiś czas temu odłożone na półkę,
Soczewka oka jednak nie nawykła jeszcze do światła,
Stopy nie przyzwyczajone do cienkiej liny,
Chociaż już umieją
Zawsze umiały
Balansować
Doskonale
Cud

Istnienia 
W
Nieskończoności
Bezkresie
Stałości 
Bez
Maj
ow
y

(Pachnie tak, że aż skóra cierpnie z podniecenia, radości istnienia w relacji ze światem, oczyma człowieka, źdźbłem każdym trawy na łące, dzwonkiem tramwaju, tchnieniem, promieni em, ej ... !)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz