Maga Yoga

Maga Yoga

niedziela, 10 lutego 2019

Piękno Wstydu 🌸

U mnie w domu wstyd uznawano za coś złego, ba, może nawet wstydliwego, coś co trzeba było wyeliminować ... Należy być twardym i przetrwać, a nie być delikatnym, wrażliwym i czującym, bo to grozi śmiercią. Tak mi mówiono.

A więc nauczyłam się chować wstyd za sztywnymi maskami. Twardością, brakiem emocji, byciem „miłą”, wycofaną, bez życia. Za kontrolą, która jak żelazny pająk, wszczepiła się w moje barki, za wstrzymanym oddechem. Trwaniem w szoku, paraliżującym lęku.

A wstyd nigdy nie umarł, tli się jak małe ognisko gdzieś głęboko w jaskini istnienia, w Centrum. Delikatna, żywa energia w ciele. Powodującą, że krew napływa do policzków, że serce mocniej bije, że może gdzieś, w podbrzuszu, czuję podniecenie, tego czarnego, ciepłego węża, powoli sunącego przez ciało. 

Delikatność, nieśmiałość, naturalność - prawda dziewczynki, została zdeptana twardymi wojskowymi butami, zimnem i ciemnością, okrutnymi słowami o wykrzywionej twarzy diabła.
W małym ciele dziecka, to było tak jakby serce zostało wyciągnięte zimnymi palcami śmierci.
Wierzyło się, że serca nie ma, ale cóż jest warta wiara w to co niemożliwe?

Uczenie się chodzenia na nowo, odzyskiwanie nóg, stóp, miednicy, drżenie w ciele, energia w dłoniach, światło bijące z twarzy, otwartych oczu, ciepłej skóry.

Jestem taka jak Ty, a jednocześnie jedyna w swoim rodzaju. Tak jak i Ty, doświadczyłam cierpienia, niesprawiedliwości, bólu odrzucenia ... 
Wszyscy tworzymy ścianki tego samego diamentu, chociaż każde z nas świeci na inny sposób, każde z nas jest ciemne i jasne, każde z nas jest całością.

Bez Ciebie nie istniałby świat.