Maga Yoga

Maga Yoga

wtorek, 29 lipca 2014

Miłość

A jakby tak się zakochać w sobie po same koniuszki uszu,
Przestać "robić zakochiwanie się",
Bo jak to wogóle możliwe,
Jak jest się tą energią,
Rozrywającą na strzępy każdy koncept,
Rzecz, przekonanie

Wszystko!

Kurczę ale to niesamowite, wystarczy usiąść,
Gdziekolwiek, kiedykolwiek, w każdej chwili,
Poza chwilą, poza czasem, poza miejscem,
Jak tu nie utonąć we łzach zachwytu
Nad tym, że teraz, właśnie teraz

Żyję!

I mam prawo się złościć, oceniać i pragnąć,
I wogóle wszystko mi wolno,
Bo jestem wolnością!
N I E S A M O W I T E
Kurwa, totalnie niesamowite.

Orgazm
Rozkosz
Spokój

Słońce pali
Deszcz schładza
Ziemia pokrywa ciało
Powietrze jest skrzydłami, na których latam

Lato
Lew
Lubię

Tak się składa, że ta przygoda nie ma początku, końca ani trwania.
Rozwój dzieje sie w nieskończoność.
Wystarczy
(się)
Rozluźnić


sobota, 5 lipca 2014

Tiszert

Ostatniego dnia wiosny zostawiłam tiszert z obrazkiem przedstawiającym młodą dziewczynę z grzywką i długimi włosami, w domu u przyjaciółki z lat dzieciństwa.

Mam 40 lat
I robię porządek w szafach.
Wyrzucam dawno za ciasne koszulki.

Uczę się szanować ciało,
Bo już za bardzo nieznośny staje się ból,
Powodowany niedopasowanymi stanikami, za ciasnymi spodniami, pośpiechem, bylejakością,
A najbardziej to ból wynikający z nienawiści do siebie...

Doprawdy, to najbardziej, zdawałoby się, nieprawdopodobna sytuacja,
W której nienawidzę siebie.
Jak to się stało?
Kiedy tak sie stało?
Kto zaczął?
Kto winien?
Pytania bez odpowiedzi, ładunku, sensu bytu...

Nawet na coś tak nienaturalnie dziwacznego jak "nienawiść do siebie"
we Wszechświecie jest miejsce.
Rozbrajanie bomby bólu,
Roztapianie w ciepłej rzece łez,
Kosmiczna pralka,
Wyżymarka,
Szalony pęd
Miłości.


Jestem Istotą Boską
Diaboliną
Kurtyzaną
Latawicą.


Głaszczę swoje piersi i płakać mi sie chce
Z zachwytu nad nimi.
Są takie miękkie, ciepłe, delikatne, żywe...
Mruczę z zadowolenia, wyhamowuję tempo ruchów, działań, idę niespiesznie...
Tam gdzie chcę, jak chcę, kiedy chcę.

Zapalam świece, okadzam szałwią, buduję ołtarze,
Same się budują,
Pokłon się dzieje,
Przed
Sobą
Nagą

Największą.

Dziękuję Joni
Wyrażam szacunek
Jej sile, mądrości
Nieskończoności
Różowym płatkom.

Mięsień Serca
Skrzydła płuc
Fale
Skrzydła
W górę, w dół
W górę, w dół
W górę, w dół

Taniec w ciszy
Muzyka ciszy
Szelest liści,
Głos dziecka,
Skrzypienie podłogi,
Kapanie wody...

Plemię,
Bezpieczne ciepłe miejsce,
Ludzie,
Stopy, kolana, biodra, kręgosłup, łokcie, dłonie, głowa
...

DZIĘKUJĘ ZA TANIEC 


www.magasztuka.blogspot.com